Cześć wam. Sorry za nieobecność. Byłam chora ostatnimi czasy i uszło ze mnie całe powietrze... Już jest dobrze. Dałam słowo że kontynuacja będzie, więc jest. Nie wiem czy ktoś to przeczyta..
Dzisiaj nie będzie o koniu typu: Secretariat, Seabiscuit. Nikt pewnie się tego nie spodziewał.
Warto o tym napisać... dla mnie warto postawić dla tych koni znicze. Może to nie bohaterowie, ale one nie mogły zadecydować czy urodzą się piękne i wysportowane, czy wadliwe i wychudzone. Gdyby mogły, byłyby bohaterami.
Konie z rzeźni
Do rzeźni trafia rocznie tysiące koni. Nie ważne jest czy koń jest dorosły, czy jest źrebakiem. Konie które urodziły się z wadą, były mocno poturbowane, czy po prostu się znudziły, są wysyłane do fabryk. Przerabia się je często na klej, a włosi chętnie jedzą koninę.
Moja kumpela zapytała ostatnio: Czemu ludzie robią aferę z tego, że je się mięso koni? Koń jak krowa. Mięso. (Nie najeżdżać na nią, bo łby poukręcam)
Trzymam się swojego.
Jestem wielką miłośniczką tych zwierząt. Nie wzięłabym świadomie do ust kawałka ich mięsa. Konie były z nami od czasów średniowiecza. Pomagały w polach, szkolone były do walki z żołnierzami. Zawdzięczamy im bardzo dużo. Są dumnymi oraz pięknymi zwierzętami. Są rozumne i lojalne. Rozumiem, jest mnóstwo zwierząt takich jak krowy, czy świnie, które są traktowane tak samo. Nie piszę tego po to by porównywać konia do krowy, ale by stwierdzić: Krowy, świnie, kury... ITP. Są to zwierzęta które hodowane są SPECJALNIE NA MIĘSO. Konie są hodowane po to by pracować, nie by je zjadać! Jeśli jest inaczej, nie powinno tak być. Rozumiem również to, że niektóre krowy pracowały w polu. Były to wyjątki, bo krowa normalnie jest hodowana na mięso i skórę.
Dodatkowo zjadanie koniny, pokazuje jak bardzo ludzie są zachłanni. Mają tyle jedzenia do dyspozycji, jednak dodatkowo zjadają konie. W tym przypadku zachowujemy się po raz kolejny jak SZKODNIKI.
Chcę się również odnieść do brutalnego traktowania tych zwierząt. Niegdyś, kiedy mustangi jeszcze nie były pod ochroną, je również się wyłapywało. Tym razem z powodu braku pieniędzy, pozbawiano zwierzęta nie tylko wolności, ale i życia.
"Koń przy wchodzeniu do przyczepy, MA DO NIEJ WEJŚĆ. Nie ważne jest jak bardzo protestuję, jeśli trzeba wepcham go tam siłą, w najbrutalniejszy sposób jaki się da! Koń i tak za kilka godzin będzie martwy. Kogo obchodzi jego stan?" - przedstawiam sposób myślenia większości którzy traktują te zwierzęta jak maszyny które należy wyrzucić na złomowisko, oraz traktować jak "wadliwy towar".
Konie jadą za granicę, po kilka na przyczepę. Taranują się i kopią. W dodatku przez całą drogę nie dostają ani jedzenia, ani picia. Czemu? Odpowiedź jest prosta, jednak dla mnie nie zrozumiała: Ludzie lubią suche mięso. Gdyby tego jeszcze było mało, jadą one drogą okrężną, bo ludzie chcą uniknąć kontroli weterynaryjnej. Większość z koni nie przeżywa drogi do rzeźni. Jeśli koniowi utnie noga między kratami, najzwyczajniej zostaje ucięta.
Gdy dotrą na miejsce, zaczyna się dla nich prawdziwe piekło. Koń który nie chce iść, jest bity oraz rażony prądem. Konie wiesza się na hakach oraz podrzyna się im gardła, każda kończyna zostaję odrąbana.
Jeśli dalej cie to śmieszy, zamknij oczy i wyobraź sobie ciebie, któremu wiszącemu do góry nogami podrzyna się gardło i wypruwa wnętrzności, a następnie przerabia się ciebie na tatara, a żaden z ludzi po tobie nie zapłacze.
Pytanie brzmi: Czy zasługują na takie traktowanie?




Uważam, że takie zwierzę zasługuje na godny szacunek. Od pokoleń żywimy się mięsem zwierząt, to oczywiste. Jednak wydaje mi się, że powinien być podział na bardziej tego godne i mniej godne zwierzęta.
OdpowiedzUsuńPiszesz tutaj o porównywaniu konia do krowy... cóż, jednak muszę Cię zaskoczyć, że nie w każdym kraju je się mięso takiego zwierzęcia jak w Europie, lub przynajmniej w Polsce. W Indiach na przykład, krowy mogą sobie spacerować ulicami obok samochodów i karane jest ich zabicie czy nawet lekkie potrącenie (zranienie). Dlaczego? Bo w Indiach krowy są uważane za zwierzęta święte, tak samo jak słonie, czy tygrysy.
Słonie są oswajane, a tygrysy są uważane za zwierzęta, w których czają się duchy zmarłych. Dlatego jeśli myśliwy postrzelił w dżungli tygrysa, ma obowiązek osmalić mu wąsy - ten zabieg ochroni jego rodzinę przed nawiedzaniem przez ducha stworzenia.
Wracając do tematu koni i koniny...
Tak jak pisałam, te zwierzęta nie zasługują na tekie zachowanie. Zwłaszcza że konie od wieków nam towarzyszyły, jak pisałaś, i w średniowieczu osiągały na targu cenę do kilku wiosek! Każde zwierzę, uważane przez ludzi za złe, lub dobre, posiada własny rozum, własny rozsądek i uczucia. Nie powinno się ich ranić, ani psychicznie, ani fizycznie.
* nie zasługują na takie zachowanie. *
UsuńJeśli chodzi o te porównywanie, to chodziło mi o to że nie mam zamiaru mówić że krowa jest gorsza od konia, w końcu jedna dziewczyna trenowała skoki na krowie.. :P Jeśli chodzi o średniowiecze, to dowiedziałam się ostatnio, że koty również walczyły w Egipcie, (Serio xD)może nie koniecznie z ludźmi bo jak wiemy tam były bardzo szanowane. (wręcz święte)
Usuń-Publikuje z mojego normalnego konta Google bo prawdopodobnie mnie już nie zobaczysz na tym blogu, jakby co wiesz gdzie mnie szukać.- Bye~ ^-^
Nigdy nie zrozumiem takich ludzi...też kocham konie
OdpowiedzUsuńpozdrawiam modnola.blogspot.com