Hej hej ;) Bez zbędnego gadania:
Porobiło się duużooo rzeczy, dobrych i tych mniej dobrych.. Dobra trzeba żyć i nie przejmować się ludźmi którzy chcą nam je zniszczyć...Taka rada... Jak już pewnie wiecie albo i nie wiecie, Shiyii odeszła ALE ZAWSZE może znów wrócić. Nie mam pojęcia czy Chanel zostaje, ja już zrobiłam co mogłam i wszystko zależy od niej, dajmy jej czas ;) WIEM JEDNO: JA I SQUASH ZOSTAJEMY I NIC NA TO NIE WPŁYNIE. Będziemy to ciągnąć :') Będą posty (i nie w odstępach 2 mięsięcznych). Postaram się zwalczyć mojego lenia i wziąć się do roboty. Dajcie znać czy jeszcze żyjecie ;) Dobra, nie będe się rozpisywać i użalać się nad sobą :"") DO PRZODU!
~Mai <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz